280_03 Sto procent dla Górnika
Sto procent dla Górnika
– To klub, który musi się podnieść i iść do góry – mówi gwiazdor Górnika Lukas Podolski.
W ligowym meczu w piątek doświadczony piłkarz pojawił się na boisku po przerwie spowodowanej urazem w październikowym meczu ze Śląskiem. Absencja w grze trwała blisko dwa miesiące. W końcówce pierwszej części rozgrywek mistrz świata z 2014 roku ma pomóc swojej jedenastce w wywalczeniu jak najlepszej pozycji przed wiosną.
O powrocie do grania
– Gdy ma się taką długą przerwę, to nie jest łatwo. Jedna rzecz to trening, a co innego mecz. Na dodatek kiedy wszedłem na boisko w spotkaniu z Pogonią, to graliśmy w dziesiątkę i trzeba było biegać dwa razy tyle, ale wywalczyliśmy trzy ważne punkty. Fajnie, że to wszystko stało się w okresie Barbórki, górniczego święta. Tym bardziej że Pogoń to przecież taki rywal, który ma jakość i nie jest łatwo z nim wygrać.
O końcówce pierwszej części rozgrywek
– Wracając po dłuższej przerwie na boisko, nie jest łatwo, bo nie mam już 25 lat i regeneracja nie jest taka, jak w przypadku, gdy człowiek jest młodszy. Potrzebuję trochę czasu. Zobaczymy, jak będzie dalej, bo przed nami kolejny mecz w lidze z Radomiakiem. Jestem do grania, ale jak to wyjdzie minutowo – zobaczymy. Mamy przecież żółte kartki, kontuzje...
O odejściu z klubu dyrektora Łukasza Milika
– Oczywiście byłem zaskoczony jego odejściem. Nigdy nie jest to dobre. Też trzeba pamiętać, że w ostatnim okresie z klubu odeszło kilku innych pracowników i nigdy nie jest to korzystne, kiedy tak się dzieje. Taki kierunek nie jest dobry, jednak trzeba z tym żyć. Przy tym wszystkim ważne jest to, żeby na piłkarskim boisku pokazywać charakter, żeby były dobre reakcje. Trzeba grać dalej.
O rozmowach na temat zmian właścicielskich
– Parę miesięcy temu byłem w Urzędzie Miasta i dostałem sygnał w tej sprawie – czy znam kogoś zainteresowanego wejściem do Górnika, że mogę zrobić jakiś ruch. Z mojej strony mogę powiedzieć, że zrobię tak, żeby dla klubu było dobrze. Na koniec dzieje się tak, że ktoś chce kupić i kupi, ale ktoś też musi sprzedać i obie strony muszą się dogadać. Jak to teraz wygląda? Wiem, że Thomas Hansl był i rozmawiał, ale nie poszło to tak daleko, żeby pojawiły się jakieś konkrety. Ja nie chcę, żeby to wyglądało tak, że to ja decyduję. Mogę wykorzystać swoje kontakty i znajomości, przyprowadzić do klubu kilku zainteresowanych, ale na końcu zawsze to te dwie strony muszą się porozumieć.
O sprawach finansowych
– Każdy może mnie pytać, o co chce. Ja zawsze staram się odpowiadać na pytania. Co do finansów, to sam mam firmę, mam pracowników i gdybym im nie płacił, to też byłoby coś nie tak. Jakakolwiek to jest praca – czy to klub, czy inne przedsięwzięcie – to na koniec pracownicy muszą dostać swoje wypłaty. To normalne. Zawsze powinno być tak, że dostajesz kasę, którą masz wpisaną w kontrakcie.
O nadchodzącym jubileuszu 75-lecia Górnika
– Nie wiem nic co i jak. Pamiętam tylko, że pięć lat temu była fajna impreza, była gala. Górnik Zabrze to specjalny klub, z wielka historią, osiągnięciami. Moim zdaniem – choć nie ja decyduję – to powinna być duża gala, bo przecież mamy wiele gwiazd, wielu kibiców. Może są jakieś plany, może jest coś przygotowywane, ale ja o niczym na dzisiaj nie wiem.
Lukas Podolski (z prawej) wrócił do grania po prawie dwumiesięcznej przerwie. Fot. Łukasz Sobala/Pressfocus.pl
O Górniku
– Przyszedłem tutaj, żeby dawać z siebie sto procent. To klub, który musi się podnieść i iść do góry. Tak długo, jak tutaj będę, będę robił wszystko, żeby tak się działo – czy to na boisku, czy poza nim. Jestem w Górniku i czuje się tutaj dobrze, ale tak samo jest z rodziną. Mam jeszcze 1,5 roku kontraktu, może jeszcze go przedłużę, a jeśli nie, to jest dużo rzeczy do zrobienia. A czy to będzie w Górniku, czy gdzieś indziej, to zobaczymy. Opr. (zich)
