279_04 Jedenastka kolejki

Bartosz MROZEK
Granie w śniegu jest szczególnie wymagające dla bramkarzy. Futbolówka w trudnych warunkach atmosferycznych może być nieprzewidywalna dla golkiperów. Mimo tego Mrozek spisał się bezbłędnie, zwłaszcza w drugiej połowie, kiedy Korona kilkukrotnie zagroziła bramce Lecha.
Fran TUDOR
Chorwat przyzwyczaił do tego, że nie schodzi z pewnego wysokiego poziomu. Podobnie było w niedzielę w starciu Rakowa z liderem. Nie tylko dobrze spisywał się w obronie, ale przy okazji zaliczył asystę przy bramce Sonny’ego Kittela.
Rafał JANICKI
Jeden z najlepszych zawodników Górnika w starciu z Pogonią. Był ostoją defensywy - powstrzymywał szczecinian przed zdobyciem bramki nawet wtedy, kiedy sytuacja wydawała się beznadziejna.
Rafał AUGUSTYNIAK
Podjął odważną decyzję o strzale z dystansu w drugiej minucie meczu. Co prawda nie wydawało się to groźne, ale warunki pogodowe na tyle utrudniły interwencję Szymonowi Weirauchowi, że ten popełnił fatalny błąd, a Legia błyskawicznie wyszła na prowadzenie.
Piotr SAMIEC-TALAR
22-latek odwrócił losy hitu 17. kolejki. Raków długo utrzymywał się na prowadzeniu, ale Samiec-Talar wykorzystał błąd Stratosa Svarnasa i Vladana Kovaczevicia w drugiej połowie, dzięki czemu Śląsk ostatecznie zremisował z mistrzem Polski.
Karol KNAP
Sytuacja Cracovii po czerwonej kartce dla Otara Kakabadze wydawała się dramatyczna. I pewnie taka by była, gdyby nie Karol Knap. To on brał czynny udział przy trzech bramkach „Pasów”, które pozwoliły im cieszyć się z punktu.
Rafał WOLSKI
Zdecydowanie skorzystał na zmianie trenera. Jego Radomiak wygrał 3:0, a Wolski zdobył ostatniego gola. Tym samym po raz pierwszy od lipca wpisał się na listę strzelców w ekstraklasie.
Jean CARLOS
Mieli z nim problemy zawodnicy Śląska. Brazylijczyk na lewym skrzydle był niezwykle groźny, a obrońcy wrocławian musieli być cały czas na posterunku, żeby nie pozwolić mu na zbyt wiele.
Lawrence ENNALI
Jan Urban powoli wprowadzał 21-letniego Niemca do składu Górnika. Ten spokojny proces swój punkt kulminacyjny ma teraz. W piątek Ennali po raz drugi wyszedł w pierwszym składzie zabrzan w lidze i zdobył swoją pierwszą bramkę.
Daniel SZCZEPAN
Ruch powinien poradzić sobie z osłabioną Cracovią. Daniel Szczepan robił wszystko, żeby spotkanie na stadionie przy Kałuży rozstrzygnęło się na korzyść chorzowian. Dwie jego bramki dały nadzieję, która okazała się złudna.
Kristoffer VELDE
Wszedł na murawę w pierwszej połowie, zastępując kontuzjowanego Adriela Ba Louę. Trudny dla Lecha mecz zakończył się zwycięstwem poznaniaków tylko dzięki Norwegowi. To jego gol zagwarantował zwycięstwo ekipie Johna van den Broma. KJ
