279_03 Przetrzebione „Pasy”

Jakub Jugas (w środku) bardzo cierpiał po kopnięciu przez Michała Feliksa (na dalszym planie).

Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus.pl 


Przetrzebione „Pasy”

Trzech ważnych zawodników wypada na kolejny ligowy mecz. Jakub Jugas będzie pauzował dłużej.


CRACOVIA 


Trener Cracovii nie ma do dyspozycji zbyt szerokiej kadry, dlatego gdy nie musi, nie spieszy się ze zmianami. Krótka kołdra jeszcze bardziej będzie zauważalna w sobotę przeciwko Stali Mielec, gdy nie będzie mogło wystąpić trzech zawodników grających od początku przeciwko Ruchowi Chorzów. Za czerwoną kartkę pauzować musi Otar Kakabadze, a za czwartą żółtą Michał Rakoczy. Polak będzie miał wolny od gry cały tydzień, ponieważ nadal obowiązuje go kara za obrazę sędziego w poprzedniej edycji rozgrywek Pucharu Polski i w środę nie pojedzie do Częstochowy. Na dłużej „Pasy” stracą kapitana i lidera obrony Jakuba Jugasa…


Straty po „bitwie” z Ruchem

Czech nie dokończył niedzielnej rywalizacji z „Niebieskimi” i został zniesiony na noszach. Zwijał się z bólu po kopnięciu Michała Feliksa, który atakując nie trafił w piłkę, a nogę defensora. Trener Cracovii był zdziwiony, że ta sytuacja umknęła sędziom. - Z punktu widzenia kamery wyglądało to fatalnie. Noga nienaturalnie się wygięła, aż nam się ciepło zrobiło przy oglądaniu. Nie widzieliśmy tego z perspektywy ławki, bo dużo zawodników walczyło o piłkę - przyznał Jacek Zieliński. Odważył się nawet na stwierdzenie, że napastnikowi należała się czerwona kartka. Ocena była przesadzona, ale faktem jest, że i piłkarz, i drużyna mają spory problem. Wczoraj rzeczniczka klubu nie chciała powiedzieć, czy potwierdziły się pierwsze przewidywania o pęknięciu kości. Piłkarz ma przejść kolejne badania, ale już w niedzielę Zieliński liczył się z tym, że mógł to być ostatni występ w tym roku z Jugasem w składzie. - Jesteśmy po tym meczu niemiłosiernie przetrzebieni. Ponieśliśmy trochę strat w tej bitwie - nie krył 62-latek. W obronie Cracovii możemy więc znów zobaczyć Kamila Glika. Za Rakoczego mogą „wskoczyć” Mateusz Bochnak lub Filip Rózga, a nieobecność Kakabadze jest szansą dla Cornela Rapy. Po pauzie za kartki do gry wróci za to Takuto Oshima.


Kibice pomogli

Rozegranie meczu Cracovii z Ruchem stało pod znakiem zapytania. W sobotę i w nocy poprzedzającej niedzielne spotkanie w Krakowie spadło aż 30 centymetrów śniegu. To najwięcej od lutego 2010 roku, gdy zmierzono 32 centymetry. Biały puch szczelnie pokrył też murawę, którą odśnieżali także kibice „Pasów”. W sobotni wieczór i od 7.00 rano w dniu meczu pracowali z łopatami, by drużyny mogły walczyć o punkty. Zważając na warunki, murawa nie była zła. Pojawił się jednak pomysł przeniesienia spotkania na 14 grudnia. 

- 10 grudnia gramy ze Stalą Mielec, a 11 Puszcza Niepołomice z Widzewem Łódź. Przecież z tego boiska strzępy by zostały! Co my tu mamy robić - rodeo, stadninę koni czy mecz piłkarski? To są czasami śmieszne propozycje, które traktuję z uśmiechem - podkreślił Zieliński. Najstarszy szkoleniowiec ekstraklasy uważa, że na wcześniejszym etapie sezonu drużyny mogłyby rozegrać kilka kolejek w środku tygodnia, jak to robi się w innych ligach i wtedy ekstraklasa mogłaby szybciej zapaść w zimowy sen. W sprawie terminarza wiele do powiedzenia ma jednak telewizja, która chce pokazywać każdy mecz na żywo. Dlatego, według Zielińskiego, są problemy z terminami. Michał Knura


Z Sandecji do Cracovii

Jacek Zieliński ma nowego analityka i asystenta, o którego dopominał się od dłuższego czasu. Do sztabu dołączył 31-letni Kamil Biel, który od 2013 roku był związany z Sandecją Nowy Sącz. Zaczynał pracując z drużynami w akademii, a potem awansował do pierwszego zespołu. Biel posiada licencję trenerską UEFA „A”, był na stażach m.in. w Lechu Poznań i VfL Wolfsburg.