279_02 Powtórka mile widziana

Kryspin Szcześniak w walce z Efthymiosem Koulourisem w piątkowym meczu. Fot. Łukasz Sobala/gornikzabrze.pl 


Powtórka mile widziana


Pogoń to bardzo dobry zespół, który ma jakość i w ofensywie, i w defensywie. Znamy jednak też jego gorsze punkty i postaramy się to wykorzystać - mówi przed meczem w 1/8 finału Pucharu Polski zawodnik Górnika Zabrze Kryspin Szcześniak. 


Za Górnikiem i Pogonią pierwsza część rywalizacji. W ekstraklasie w minionej kolejce – na Barbórkę, jak to było w ostatnich latach z udziałem zabrzan na początku grudnia – przyszła cenna wygrana. Teraz druga odsłona, tyle że w Pucharze Polski. Stawką jest już ćwierćfinał rozgrywek. 


Mają duże ambicje  

Oba kluby mają w tym sezonie spore ambicje. Pogoń znowu - po raz czwarty z rzędu - chciałaby grać w europejskich pucharach, ale z takimi wynikami w lidze może to być trudne, żeby nie napisać - niewykonalne. Drużyna prowadzona przez szwedzkiego trenera Jensa Gustafssona musi bardziej odpierać ataki takich ekip, jak Górnik, który jest na 9. miejscu w tabeli ze stratą czterech „oczek” do szczecinian, niż myśleć o czołowych lokatach. Do liderującego Śląska „portowcy” tracą już 11 punktów, do będącego na 3. miejscu Lecha sześć. Być może więc walka w Pucharze Polski to jedyna furtka do ponownej gry w Europie. W Zabrzu nie mają jednak zamiaru odpuszczać.      

Kryspin Szcześniak to były zawodnik „portowców”. Trafił do tamtejszej akademii jako utalentowany 13-latek z Gorzowa Wielkopolskiego. Do pierwszego zespołu się jednak nie przebił. Był więc wypożyczany, najpierw do pierwszoligowego GKS-u Jastrzębie, potem do ekstraklasowego wówczas Górnika Łęczna, żeby jesienią zeszłego roku trafić do Zabrza. Ostatecznie Górnik po zakończeniu poprzedniego sezonu zdecydował się na ściągnięcie obrońcy do siebie na stałe. - Czy te mecze z Pogonią są dla mnie specjalne? Może jeszcze w zeszłym roku tak do tego podchodziłem. Teraz to spotkania jak każde inne. W Szczecinie mają duże ambicje, żeby grać w europejskich pucharach. Tym bardziej zatem po poniesionych ostatnio porażkach będą się chcieli pokazać z jak najlepszej strony. No ale to samo tyczy nas - podkreśla obrońca górniczej jedenastki. 

Szcześniak liczy na to, że – podobnie jak w piątek w Zabrzu - będzie miał okazję do zaprezentowania się we wtorek w Szczecinie. Zimowa aura za oknami nie odstrasza go. - Boisko zapewne będzie tam przygotowane perfekcyjnie, więc pod tym względem nie będzie problemu. Co do nas, to był niedosyt po dwóch wcześniejszych przegranych w lidze, ale wygrana z Pogonią poprawiła nasze nastroje. Zasada jest taka, by trzymać koncentrację do końca. Runda jeszcze trwa, a przed nami - oprócz pucharowego meczu - jeszcze spotkania w ekstraklasie z Radomiakiem i Wartą. A na podsumowanie całej rundy przyjdzie jeszcze czas - zaznacza. 


Zagrać jak w lidze 

Obrona Górnika, która prawie że perfekcyjnie zagrała w wygranym 1:0 spotkaniu przed kilkoma dniami, blokując i zapobiegając praktycznie wszystkim strzałom szczecinian, równie dobrze będzie musiała zagrać i teraz. Przede wszystkim trzeba będzie zatrzymać Kamila Grosickiego, napędzającego ataki „portowców”, a także groźnego z przodu Efthymiosa Koulourisa, nie bez powodu nazywanego „greckim Benzemą”. 27-letni były król strzelców greckiej ligi w bieżących rozgrywkach strzelił już 11 bramek - 7 w ekstraklasie i cztery w europejskich pucharach. W ostatnich czterech meczach zdobył jednak tylko jednego gola. 

- Mają jakość z przodu, poparte jest to doświadczeniem. My jednak też mamy potencjał. Na pewno będzie więc sporo ciekawych pojedynków - zaznacza Szcześniak, który wciąż utrzymuje kontakt z kolegami ze Szczecina, m.in. z Marcelem Wędrychowskim czy z Kacprem Smolińskim. 

Michał Zichlarz 


Z Janżą w składzie 

Choć kapitan Górnika Erik Janża nie popisał się w piątkowym meczu ze szczecinianami, zostając w końcówce wyrzucony z boiska za kilka słów za dużo, a konkretnie o jedno (piszemy o tym na stronie 5), to we wtorkowym spotkaniu będzie mógł… zagrać. Czerwona kartka ma swoją wagę w lidze, ale Puchar Polski to co innego. W Szczecinie może więc wystąpić, oczywiście jeżeli postawi na niego Jan Urban. Zmiany w składzie będą jednak na pewno. Choćby w bramce, gdzie dobrze broniącego w ostatnim czasie [Daniela Bielicę] zastąpi Michał Szromnik. - Chciałbym grać w każdym meczu, czy to liga, czy puchar. Ale rozumiem trenera, bo też byłem w takiej sytuacji i cieszyłem się, kiedy dostawałem szansę w pucharze. To naturalna kolej rzeczy, że w pucharowym meczu trener chce sprawdzić Michała. W polu też będą pewnie zmiany - podkreśla Bielica. 

(zich)    


GÓRNIK I POGOŃ W PUCHARZE POLSKI W 5 OSTATNICH LATACH 

[2018/19] – Górnik 1/4 finału, Pogoń 1. runda 

[2019/20] – oba zespoły 1/16  finału

[2020/21] – oba zespoły 1/8  finału

[2021/22] – Górnik 1/4 finału, Pogoń 1. runda 

[2022/23] – oba zespoły 1/8 finału      


1/8 FINAŁU PUCHARU POLSKI

Wtorek

Pogon Szczecin – Górnik Zabrze 18.00

Jagiellonia Białystok – Warta Poznan 21.00


Środa

Stal Mielec – Widzew Łódz 15.00

Raków Czestochowa – Cracovia 18.00

Korona Kielce – Legia Warszawa 21.00


Czwartek

Carina Gubin – Piast Gliwice 12.00

Wisła Kraków – Stal Rzeszów 18.00

Arka Gdynia – Lech Poznan 21.00