278_24 Trzecia dziesiątka!?
Stefan Kraft umacnia swoje miejsce w historii. Fot. PAP/EPA
Trzecia dziesiątka!?
Biało-czerwoni na razie nie mają się czym pochwalić...
PŚ W LILLEHAMMER
Wkwalifikacjach przed sobotnim konkursem Piotr Żyła był 17., a do zawodów Polacy awansowali w komplecie. Kwalifikacje wygrał Austriak Stefan Kraft, zwycięzca dwóch pierwszych konkursów PŚ w tym sezonie w fińskiej Ruce. Teraz uzyskał 99 metrów i z notą 141,1 pkt wyprzedził o 1,5 pkt Niemca Andreasa Wellingera, który oddał najdłuższy skok kwalifikacji - 99,5 m. Trzecie miejsce zajął Japończyk Ryoyu Kobayashi. Żyła osiągnął 97 m. Aleksander Zniszczoł zajął 26. miejsce (93 m), 27. był Paweł Wąsek (90 m), 29. Kamil Stoch (89,5), a dopiero 46. Dawid Kubacki (84 m), który triumfował w zawodach PŚ w Lillehammer w poprzednim sezonie. Wśród 11 zawodników, którzy nie zakwalifikowali się do zawodów, był m.in. znany Słoweniec Domen Prevc. W konkursie Kraft podtrzymał świetną passę - prowadził wyraźnie już po pierwszej serii, osiągając 104 metry. W drugiej uzyskał 92,5 metra oraz łączną notę 296,7 pkt, najwyższą w historii cyklu na normalnej skoczni. Drugi był Niemiec Andreas Wellinger, a na trzecim stopniu podium stanął kolejny Austriak Daniel Tschofenig. Początek sezonu należy do 30-letniego Krafta. W sobotę odniósł 33. zwycięstwo w karierze i 101. raz stanął na podium zawodów Pucharu Świata. Jako jedyny przekroczył granicę 100 metrów, ale wygrał z mniejszą przewagą niż sześć dni temu w Ruce. Naciskał go Wellinger, który stracił tylko pięć punktów. Strata Tschofeniga wyniosła 9,4 pkt. 30-letni Kraft to m.in. dwukrotny zdobywca Kryształowej Kuli. Najlepszy w klasyfikacji generalnej PŚ był w sezonach 2016/17 i 2019/20, a obecnie ma komplet 300 punktów. Polacy wciąż spisują się słabo, choć w sobotnim konkursie po raz pierwszy trzech z nich weszło do finałowej serii. Wąsek zajął 23. miejsce, 24. był Piotr Żyła, a 28. Kamil Stoch. Wąsek i Stoch zdobyli pierwsze punkty w sezonie. Do drugiej serii nie zakwalifikowali się 33. Dawid Kubacki oraz 41. Aleksander Zniszczoł.
W niedzielnych kwalifikacjach Kubacki zajął 20. miejsce, a Polacy znów awansowali w komplecie. Notujący superpoczątek sezomu Kraft znów wygrał - uzyskał 139,5 m i z notą 157,6 pkt wyprzedził o 9,0 pkt Japończyka Ryoyu Kobayashiego, który oddał najdłuższy skok kwalifikacji - 141 m. Trzecie miejsce zajął Niemiec Stephan Leyhe - 136,5 m. Kubacki osiągnął 119 m. Aleksander Zniszczoł zajął 23. miejsce - 127,5 m, 35. był Paweł Wąsek - 122, 38. Piotr Żyła - 116, a 43. Kamil Stoch - 121. Kwalifikacje to dla Krafta był jedynie przedsmak przed konkursem, który Austriak oczywiście wygrał. To jego czwarte zwycięstwo w czwartych zawodach obecnego cyklu, 34. w karierze i 102. podium zawodów Pucharu Świata. 30-latek to m.in. dwukrotny zdobywca Kryształowej Kuli. Najlepszy w klasyfikacji generalnej PŚ był w sezonach 2016/17 i 2019/20. Tak dobrego startu sezonu nie miał nikt od 2007 roku, kiedy sześć pierwszych konkursów wygrał Austriak Thomas Morgenstern. W niedzielę Kraft nie oddawał najdalszych skoków, ale bonifikaty za wiatr oraz nienaganny styl pozwoliły mu zwyciężyć wyraźnie. Austriak uzyskując 134 i 141,5 m o 5,9 pkt wyprzedził drugiego Niemca Andreasa Wellingera - 135 i 143 m. O 6,9 pkt gorszy od zwycięzcy był trzeci Austriak Jan Hoerl - 139 i 137,5 m. 3 grudnia urodziny obchodzi Adam Małysz. Były wybitny skoczek, a obecnie prezes PZN powodów do zadowolenia nie miał, choć w finale Kubacki i Żyła spisali się lepiej niż w pierwszej serii. Najlepszy był Kubacki, który zajął 22. miejsce. Na półmetku zajmowali, odpowiednio, 30. i 29. miejsce - dwa ostatnie premiowane awansem. Kubacki awansował o osiem lokat, a Żyła o cztery na 25. pozycję. W pierwszej serii obaj skoczyli po 120,5 m, w drugiej Kubacki miał 128, a Żyła 126 m. Do drugiej serii nie zakwalifikowali się 33. Aleksander Zniszczoł i 37. Kamil Stoch. Natomiast Paweł Wąsek nie przystąpił do zawodów. Jak poinformował portal skijumping.pl, Wąsek nie pojawił się na belce startowej z powodu błędu wolontariuszy, którzy odesłali jego torbę z butami na dół skoczni.
Kolejne zawody odbędą się w niemieckim Klingenthalu 9 i 10 grudnia.
