278_23 Punktowy debiut Jana Guńki
Pierwsza liderka klasyfikacji generalnej, Francuzka Lou Jeanmonnot.
Punktowy debiut Jana Guńki
Na szybki powrót czasów medalisty olimpijskiego Tomasza Sikory raczej się nie zanosi...
PŚ W OESTERSUND
Norwegowie w składzie Endre Stroemsheim, Tarjei Boe, Johannes Thingnes i Vetle Sjaastad Christiansen wygrali pierwszą w tym sezonie sztafetę 4x7,5 km (1.14:28,4) z przewagą 20,6 sek. nad Francją i 50,5 nad Niemcami. Walka o 2. miejsce trwała do ostatniej wizyty na strzelnicy, gdzie szanse pogrzebali Niemcy, bo Johannes Kuehn musiał pokonać rundę karną. Andrzej Nędza-Kubiniec, Jan Guńka, Konrad Badacz i Tomasz Jakieła od początku rywalizacji klasyfikowani byli pod koniec stawki i zajęli 16. miejsce. Ekipy Litwy, Łotwy, Mołdawii i Bułgarii zostały zdublowane. To samo groziło biało-czerwonym. Jakieła jako ostatni zawodnik przekroczył w czwartek linię mety. Na wynik Polaków, którzy stracili 6:10,9 min, złożyła się runda karna (Badacz) i dziewięć doładowań.Dzień później Niemiec Philipp Nawrath wygrał sprint na 10 km. Na 37. pozycji uplasował się Jan Guńka, który tym samym zdobył pierwsze w karierze punkty PŚ. Nawrath był bezbłędny na strzelnicy, podobnie jak pozostali zawodnicy na podium: T. Boe (18,7 s straty) oraz Soerum (19,8 sek.). Niemiec odniósł pierwsze zwycięstwo w PŚ. Soerum wcześniej nigdy nie zajął w tym cyklu lokaty wyższej niż 23. 18. był broniący Kryształowej Kuli Norweg Johannes Thingnes Boe, który miał trzy niecelne strzały. Guńka spudłował dwukrotnie i miał wynik gorszy od Nawratha o 2:06,7. Andrzej Nędza-Kubiniec był 79., Tomasz Jakieła - 80., a Konrad Badacz - 84. Reprezentant gospodarzy Sebastian Samuelsson wygrał następnie bieg na dochodzenie na 12,5 km. Zwycięzca minął linię mety 5,1 sek. przed Nawrathem. Trzecie miejsce zajął Norweg Vetle Sjaastad Christiansen - 7,2 s. Nawrath utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej, ale ma tylko punkt przewagi nad Samuelssonem. Guńka w niedzielę nie powtórzył swojego sukcesu i wypadł poza czołową „40". Jedyny Polak, który zakwalifikował się do niedzielnego biegu, miał cztery niecelne strzały.
Francuzka Lou Jeanmonnot wygrała bieg sprinterski na 7,5 km oraz dzień później bieg na dochodzenie. W sprincie 2. miejsce zajęła Norweżka Karoline Knotten, a trzecia była jej rodaczka Juni Arnekleiv. Jeanmonnot, dla której to pierwsze indywidualne zwycięstwo w PŚ, jako jedyna z czołowej trójki strzelała bezbłędnie i ukończyła bieg z czasem 21:04,1. Obie Norweżki zaliczyły po rundzie karnej, Knotten straciła do triumfatorki 8,5 s, a Arnekleiv 17,6. Broniąca Kryształowej Kuli Francuzka Julia Simon była 16. - strata 51,4 s. Polki zaprezentowały się szczególnie słabo w strzelaniu, każda miała po kilka rund karnych. 46. lokatę zajęła Anna Mąka, która w poprzednią niedzielę zajęła najwyższe w karierze, 9. miejsce na 15 km. W piątek straciła do zwyciężczyni ponad dwie minuty, podobnie jak 52. Natalia Sidorowicz oraz 70. Daria Gembicka. Joanna Jakieła uplasowała się na 92. pozycji, tracąc do Francuzki trzy i pół minuty. Żadna z Polek nie zdobyła w piątek punktów PŚ. Wczoraj, w biegu na dochodzenie na 10 km, drugie miejsce zajęła Niemka Franziska Preuss, a trzecia była jej rodaczka Vanessa Voigt. Anna Mąka uplasowała się na 22. pozycji. Francuzka jako jedyna z czołowej trójki strzelała bezbłędnie i ukończyła bieg z czasem 31:41,3 po zaciętej, emocjonującej walce na finiszu z Preuss. Druga na mecie Niemka przegrała z nią zaledwie o 0,3 s. Voigt zanotowała stratę 18,5 s. Dla Mąki był to bardzo dobry występ - strzelała bezbłędnie, dzięki czemu awansowała z 46. na 22. miejsce, ze stratą nieco ponad trzech minut do zwyciężczyni. Natalia Sidorowicz nie wystartowała z powodu przeziębienia. Liderką klasyfikacji generalnej jest Preuss z dorobkiem 200 pkt. Jeanmonnot jest na drugiej pozycji - 197, a na trzeciej plasuje się Voigt - 165. Kolejną rundę PŚ zaplanowano na 8-10 grudnia w austriackim Hochfilzen.
