278_11 Najważniejsze bezpieczeństwo piłkarzy
Najważniejsze bezpieczeństwo piłkarzy
Z powodu obawy o zdrowie zawodników odwołano niedzielny mecz w Fortuna 1. Lidze pomiędzy Podbeskidziem Bielsko-Biała i Motorem Lublin. Zresztą w miniony weekend odwołano kilka spotkań szczebla centralnego. Nie inaczej było w Bielsku-Białej, wszak miasto leży w otoczeniu szczytów Beskidu Małego i Beskidu Śląskiego. Według danych Instytutu Metrologii i Gospodarki Wodnej od piątkowego wieczora do niedzielnego poranka spadło w mieście blisko 40 cm śniegu. Biały puch został przez pracowników BBOSiR odgarnięty, ale nasiąknięta wodą murawa nie nadawała się do gry. Śniegowo nie ma najmniejszych zarzutów, ale w mojej ocenie boisko zagraża bezpieczeństwu zawodników - mówił sędzia główny Łukasz Szczech. Z jego argumentami zgadzali się przedstawiciele gospodarzy, z kolei grać chcieli piłkarze i sztab Motoru Lublin. Z punktu widzenia „górali” stało się chyba dobrze, bo Dariusz Marzec nie przestaje zaskakiwać. Gdyby mecz doszedł do skutku, to w bramce Podbeskidzia miał zadebiutować Krystian Wieczorek. Wychowanek rywalizuje o miejsce w bramce w czwartoligowych rezerwach, ale z Motorem miał awaryjnie wskoczyć do bramki, bo na 75 minut przed ostatecznie odwołanym spotkaniem urazu nabawił się Patryk Procek. W kadrze meczowej był 21-latek, a nie Patrik Lukać. (BK)
