GRUPA E


Zespół z Bałkanów był jednym z tych, które skorzystały na poszerzeniu składu mistrzostw Europy przed turniejem w 2016 roku. Zadebiutował wówczas na wielkiej imprezie i choć nie udało mu się wyjść z grupy (gdzie przegrał ze Szwajcarią i Francją, na otarcie łez pokonując Rumunię), zostawił po sobie niezłe wrażenie. Teraz będzie miał okazję na powtórkę. Remis z Mołdawią wystarczył, aby cieszyć się z bezpośredniego awansu, choć łatwo nie było. Zmora Polaków walczyła w Kiszyniowie zaciekle, dlatego przed starciem z Czechami nadal ma jeszcze szansę na zajęcie drugiego miejsca!


Albanię po awansie opanowała euforia. Drużyna przeżywa moment wyraźnego wzrostu i konsumuje to pod postacią dobrych wyników. Mimo optymizmu po losowaniu grup eliminacyjnych, nikt nie przypuszczał tam, że „Orłom” pójdzie aż tak dobrze. Z tego powodu niemalże jak bóstwo jest w Albanii traktowany trener Sylvinho, który po remisie z Mołdawią owinięty w czerwono-czarną flagę świętował razem z kibicami na stadionie. Impreza zresztą przeniosła się potem w Tiranę, gdzie miejscowi fani wyszli na ulice, by cieszyć się z ogromnego sukcesu. – To wielka zasługa chłopaków i wszystkich, którzy nas wspierali. To zaszczyt być selekcjonerem reprezentacji Albanii i odczuwać pasję tych ludzi. Wszystko jest idealnie. To nie chodzi tylko o Sylvinho, Zabaletę czy Dorivę (asystenci trenera


– red.), bo więcej niż taktyka znaczą zaangażowanie i miłość do futbolu, którą tutaj odczuwamy – mówił rozemocjonowany albański selekcjoner.


Bojowe nastroje panują także w Mołdawii, która dzisiaj będzie rywalizować w Czechach o bezpośredni awans na Euro – jej pierwszy w historii. Taki efekt może dać oczywiście tylko wygrana. W tym wschodnioeuropejskim kraju wszyscy są podekscytowani faktem, że aż do samego końca liczą się w walce o turniej. To jeszcze nigdy wcześniej im się nie przydarzyło. Mołdawianie przegrali w eliminacjach jak na razie tylko jeden mecz, a remis z Albanią określają mianem zwycięskiego. „Jedziemy do Czech po wygraną, ponieważ tylko ona zapewni nam awans” – apelują tamtejsze media. W poprzednim spotkaniu z naszymi południowymi sąsiadami Mołdawia u siebie bezbramkowo zremisowała.


Mołdawia – Albania 1:1 (0:1) 0:1 – Cikalleshi, 25 min (karny), 1:1


– Babohło, 87 min MOŁDAWIA: Railean – Craciun, Babohło, Posmac – Revenco (46. Cojocaru), Motpan (68. Damascan), Rata, Reabciuk – Kajmakow (76. Cojocari), Nicolaescu (76. Stina), Postolachi. Trener Sergej CLESCENCO. ALBANIA: Berisha – Hysaj, Ismajli, Djimsiti, Mitaj – Asllani, Ramadani


– Asani (90+2. Muja), Bajrami (80. Gjasula), Seferi – Cikalleshi (62. Daku). Trener SYLVINHO. Sędziował William Collum (Szkocja). Żółte kartki: Rata, Kajmakow – Mitaj, Daku. (PTub) Albania w ekstazie Po raz drugi w historii „ Czerwono-czarne orły” zagrają na wielkim turnieju.