
Dawid Kubacki zdołał się wykurować i stanie na starcie Turnieju Czterech Skoczni. Fot. Tadeusz Mieczyński/PressFocus
Kadra w komplecie
Trener Thomas Thurnbichler ogłosił kadrę na Turniej Czterech Skoczni. Wśród sześciu zawodników są mający ostatnio problemy zdrowotne Dawid Kubacki i Paweł Wąsek.
Thomas Thurnbichler miał spory problem ze skompletowaniem kadry na Turniej Czterech Skoczni. Powodem były problemy zdrowotne Kubackiego i Wąska; obaj walczyli z wysoką gorączką. Testy wykluczyły koronawirus. Najpewniej była to grypa. Nie było pewne, czy na TCS zdołają się wyleczyć. Trener zdecydował bowiem, że kadrę ogłosi 25 grudnia. I tak zrobił. Do Niemiec i Austrii pojadą: Kubacki, Wąsek, Kamil Stoch, Maciej Kot, Piotr Żyła oraz Aleksander Zniszczoł.
Odwołane mistrzostwa
Czego mogą się spodziewać kibice? Trudno przewidzieć. Początek sezonu w wykonaniu Polaków był kiepski. Zawodzili nawet liderzy. Żyła zajmuje 22. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, lokatę niżej jest Kubacki, Stoch plasuje się na 33., a Wąsek na 40. pozycji. Zniszczoł sezon rozpoczął w kadrze A, ale później startował tylko w Pucharze Kontynentalnym. Dobre występy w tych zawodach sprawiły, że znalazł się w kadrze na Turniej Czterech Skoczni. Kot był w kadrze B, ale awansował i wystąpił w zawodach Pucharu Świata w Klingenthal (46. miejsce i dyskwalifikacja za kombinezon) oraz w Engelbergu (37. miejsce i brak kwalifikacji do konkursu).
Ostatnim sprawdzianem formy miały być mistrzostwa Polski, które planowano rozegrać tuż przed Świętami Bożego Narodzenia na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Silne porywy północno-zachodniego wiatru storpedowały imprezę.
O 15.00 miał się rozpocząć trening ośmiu kobiet, a potem na skoczni miało pojawić się 47 mężczyzn. Porywy wiatru były jednak tak mocne, że zawody przesunięto o godzinę. Po 16.00 zebrał się skład sędziowski, który ustalił, że o 17.00 powinna zostać przeprowadzona obowiązkowa przed konkursem seria próbna. W międzyczasie jury odwołało start skoczkiń. Punktualnie o 17.00 podobne rozstrzygnięcie zapadło w przypadku rywalizacji skoczków. W Zakopanem tytułów bronić mieli Nicole Konderla i Stoch.
Bischofshofen gotowe
Turniej Czterech Skoczni należy do najbardziej prestiżowych i najstarszych imprez. Bieżąca edycja będzie już 72. Rozpocznie się w czwartek kwalifikacjami do zaplanowanego na dzień później konkursu w Oberstdorfie. Potem skoczkowie rywalizować będą w Garmisch-Partenkirchen (1 stycznia), Innsbrucku (3 stycznia) i Bischofshofen (6 stycznia). Dodajmy, że ten ostatni obiekt został niedawno uszkodzony przez lawinę. Według organizatorów uszkodzenia nie były poważne, ale spowodowały chwilę nerwów i mnóstwo dodatkowej pracy. - Dzięki wielkiemu wsparciu ze wszystkich stron szkody na rozbiegu i zeskoku zostały usunięte. Wszystko jest już znowu pokryte śniegiem. 27 grudnia zaczniemy ostatnie prace, ale obiekt w zasadzie jest już gotowy - podkreślił Manfred Schuetzenhofer, prezes lokalnego klubu narciarskiego i szef komitetu organizacyjnego.
Najlepsi z najlepszych
Przed rokiem TCS wygrał Norweg Halvor Egner Granerud. Kubacki był 2., Żyła 4., a Stoch 5. Dla tego ostatniego będzie to już 19. start w tych prestiżowych zawodach. Po raz pierwszy wystąpił w nich w sezonie 2005/06 i od tamtej pory nie opuścił żadnej edycji, wygrywając w sezonach 2016/17, 2017/18 i 2020/21. Więcej startów od „Orła z Zębu” w niemiecko-austriackiej imprezie zaliczyło tylko trzech skoczków: Japończyk Noriaki Kasai z rekordową listą 28 edycji TCS, oraz Szwajcar Simon Ammann i Austriak Manuel Fettner, którzy wystąpią po raz 25.
42-letni Ammann zadebiutował w Turnieju Czterech Skoczni w sezonie 1997/98. Od tej pory nie wziął udziału tylko w dwóch edycjach - 2000/01 oraz 2022/23, kiedy późno rozpoczął sezon i nie zdążył z formą na zawody.
Wprawdzie w obecnym sezonie również nie zajmuje czołowych miejsc, ale spisuje się przyzwoicie. Wystąpił dotychczas we wszystkich ośmiu zawodach Pucharu Świata i zebrał 17 pkt, co daje mu 34. miejsce w klasyfikacji generalnej.
Triumf w TSC to jedyne trofeum, jakiego brakuje Ammannowi w jego bogatej kolekcji. Jest czterokrotnym mistrzem olimpijskim, ponadto wywalczył mistrzostwo świata na dużej skoczni, złoty medal MŚ w lotach oraz triumfował w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata (2009/10).
(mic)
