Kibice biało-czerwonych liczą na mocne i celne rzuty m.in. Moniki Kobylińskiej. Fot. ZPRP
Z myślą o Paryżu
Na ostatnim Euro nie odstawałyśmy od najlepszych drużyn. Musimy potwierdzić, że nadal tak jest - powiedziała kapitan biało-czerwonych, Monika Kobylińska.
Wczoraj meczami Korei Południowej z Austrią i Brazylii z Ukrainą rozpoczęły się 26. mistrzostwa świata kobiet. Biało-czerwone do gry wkroczą dziś wieczorem, kiedy zmierzą się Irankami, a ich kolejnymi rywalkami będą Japonki i Niemki. - Nie sądzę, byśmy klękali przed zespołami spoza Europy, ale na poprzednim mundialu Japonia skończyła na 11., a my na 15. miejscu. Widzę to tak - z Niemkami trzeba powalczyć o zwycięstwo w grupie i z 4 punktami wejść do fazy zasadniczej, w której prawdopodobnie trafimy na Danię, Rumunię oraz Serbię. Możemy zająć 2. miejsce za Danią i będziemy w ósemce - podkreślił z optymizmem były selekcjoner, a obecnie doradca ds. szkoleniowych ZPRP Jerzy Noszczak, a miejsce w ósemce będzie oznaczać wejście na ścieżkę olimpijską i takie zadanie postawiono przed trenerem Arne Senstadem i jego drużyną. Ta tylko w tym roku spędziła na zgrupowaniach 45 dni i rozegrała 9 meczów kontrolnych. Norweg przetestował w nich 30 zawodniczek, wybierając 18. - Kadra została odpowiednio zestawiona i możemy tylko żałować, że nie ma w niej obrotowych Oli Olek i Joasi Drabik. Obie dobrze grały w obronie, a w ataku rozgrywające miały wpojone, aby z nich często korzystać - dodał Noszczak, a jeśli mowa o nieobecnych, to warto wspomnieć o kontuzjowanej rozgrywającej Natalii Nosek.
Jerzemu Noszczakowi bardzo spodobało się stwierdzenie trenera Senstada, iż jest dumny, że zawodniczki uwierzyły w jego filozofię gry, a to oznacza, iż jego praca przynosi wymierne efekty. Widać sens gry, a proporcje między obroną a atakiem są odpowiednio rozłożone. Nie jest to jeszcze ideał, ale widać rękę Norwega i postępy - dodaje były selekcjoner, a liderkę zespołu widzi w Karolinie Kochaniak-Sali. - Jest w życiowej formie, wokół niej kręci się gra i liczę, że będzie miała wsparcie w bocznych rozgrywających oraz świetnie rzucających z dystansu, Kobylińskiej, Rosiak i Zimny - uzupełnił Noszczak Wywołana do tablicy Monika Kobylińska zwróciła uwagę na świetną atmosferę w zespole. - Każda odnalazła swoją rolę, każda jest bardziej świadoma zadania. Większość ma sport doświadczenie w kadrze i zdążyła nabrać pewności siebie, co widać na boisku. Jesteśmy dojrzalszym zespołem. Na ostatnim Euro niewiele zabrakło nam do awansu do kolejnej rundy i wcale nie odstawałyśmy od najlepszych drużyn. Teraz musimy potwierdzić, że nadal tak jest - powiedziała kapitan biało-czerwonych.
KADRA
Bramkarki: Adrianna Płaczek (Paris 92), Barbara Zima (Zagłębie Lubin).
Skrzydłowe: Magda Balsam (MKS Lublin), Adrianna Górna (Zagłębie), Daria Michalak (Zagłębie), Dagmara Nocuń (TuS Metzingen), Mariola Wiertelak (KPR Gminy Kobierzyce).
Rozgrywające: Emilia Galińska (Magura Cisnadie), Monika Kobylińska (CSM Bukareszt), Karolina KochaniakSala (Zagłębie), Paulina Masna (Lublin), Aleksandra Rosiak (Krim Mercator Ljubljana), Aleksandra Tomczyk (Lublin), Paulina Uścinowicz (HSV Solingen-Grafrath), Aleksandra Zimny (Gloria Buzau).
Obrotowe: Nikola Głębocka (Start Elbląg), Sylwia Matuszczyk (JKS Jarosław), Marlena Urbańska (Frisch Auf Goppingen). (mha)
