Z Łodzi dotarł cenny skarb


Na redakcyjnym biurku wylądowała przesyłka, dość obszerna i... wielce sentymentalna. To książka zatytułowana „Derby Łodzi dziennikarzy”, a złożona z poświęconych sportowi publikacji dziennikarzy wywodzących się nie tylko z miasta włókniarzy. Za pióro chwycili i ci, którzy bardziej spoglądają za siebie niż przed siebie, i ci, którzy w dalszym ciągu realizują się w fachu, i ci z innych stron kraju, również Górnego Śląska, związani w przeszłości ze „Sportem”. Autorzy postanowili ponadto zamieścić archiwalne teksty autorów już nieżyjących, w tym legendy dziennikarstwa sportowego - Ryszarda Niemca oraz Piotra Wesołowskiego. Książka to pomysł i praca głównie Wojciecha Filipiaka i Mariusza Gossa. Tak się składa, że ten pierwszy od 50 lat jest współpracownikiem „Sportu”, ten drugi – gdy miał czas i możliwości – również wspomagał nas swoimi tekstami. Wojtek, choć przez długie związany był z gazetami łódzkimi, jak niewielu bardzo ze „Sportem” jest kojarzony, wielce lubiany i podziwiany, już to za świetne pióro, już to za ogromną kulturę osobistą, już to za wysmakowany dowcip. „Sport” w ogóle miał szczęście do korespondentów z Łodzi. Byli oni zaliczani do grona dziennikarzy wybitnych, o wspaniałych piórach, by wspomnieć chociażby Wiesława Kaczmarka, Władysława Lachowicza, potem Mieczysława Wójcickiego, Bogusława Kukucia, o wspomnianych wcześniej Wojtku i Mariuszu nie wspominając. Książka nie ma jednego przesłania i szczególnego spoiwa. Jest luźnym zbiorem wspomnień o zdarzeniach, których dziennikarz sportowy doświadcza w trakcie swojej zawodowej przygody. A ponieważ z natury rzeczy wielka jest w tym zawodzie liczba spotykanych ludzi, w tym znanych lub wręcz słynnych, do tego dochodzi konieczność (ochota, zamiar, wewnętrzny przymus) przemieszczania się z miejsca na miejsce - czy to w kraju, czy za granicą - to po prostu... dzieje się. Z wszystkich tych publikacji - koniecznie trzeba zaznaczyć, że bogato ilustrowanych zdjęciami - wyłania się obraz polskiego (choć nie tylko) sportu, panującej w nim obyczajowości, wreszcie jego wpływu na emocje dziesiątek tysięcy ludzi. A więc i na życie. To dlatego należy ją przeczytać, bo jest w swym przekazie prawdziwa. Można ją zamówić posługując się linkiem www.lodzkisport.pl [AG]