Postraszyły faworytki
Rzeszowianki starcie z mistrzem Włoch, A.Carraro Imoco Conegliano, przegrały, ale mocno się postawiły.
LIGA MISTRZYŃ
kipa z Conegliano to jeden z głównych kandydatów do triumfu w rozgrywkach. Jej czołową postacią jest Joanna Wołosz. Reprezentacyjna rozgrywająca zaczęła mecz w kwadracie dla rezerwowych, bo niedawno doznała urazu stopy. Nawet bez swojej kapitan Imoco radziło sobie znakomicie. Z akcji na akcję rozkręcała się Isabelle Haak. Dzięki atakom jej i reprezentantki Holandii, Robin de Kruijf, przyjezdne dominowały. Na domiar złego urazu kolana nabawiła się rozgrywająca Rysic, Katarzyna Wenerska, która opuściła parkiet. Zastąpiła ją Gabriela Makarowska-Kulej. To był punkt zwrotny. Od trzeciego seta role się odwróciły. To rzeszowianki dyktowały warunki. Świetną zmianę dała też środkowa, Weronika Centka. Zaskoczone mistrzynie Włoch oddały trzecią odsłonę, a w kolejnej przegrywały już 13:17. Miejscowe szybko jednak roztrwoniły kilkupunktową przewagę i na finiszu czwartej odsłony znów był remis (20:20). W końcówce górę wzięło większe doświadczenie rywalek.
