Ważny wynik w perspektywie igrzysk
Dominik Buksak i Szymon Wierzbicki wywalczyli srebrny medal w olimpijskiej klasie 49er.
W stawce 91 załóg z 27 jów Dominik Buksak (AZS AWFiS i Szymon Wierzbicki (OŚ AZS Poznań) ustąpili pola tylko reprezentantom Francji na najwyższym stopniu podium stanęli Lucas Rual i Emile Amoros.
Byliśmy bardzo blisko pierwszego miejsca, bo do triumfatorów straciliśmy mniej niż punkt, ale tak czy inaczej jesteśmy bardzo zadowoleni. Mamy srebrny medal, a w klasyfikacji ogólnej, z udziałem zawodników spoza Europy, także zajęliśmy drugą lokatę. Te regaty były obsadzone praktycznie tak samo jak mistrzostwa świata. Ten sukces da nam wielkiego kopa do dalszej pracy – skomentował sternik Buksak.
Załoga powtórzyła swoje najlepsze osiągnięcie z ME w 2018 roku z Gdyni. To dla nas bardzo ważny wynik w perspektywie przyszłorocznych igrzysk, a jednocześnie zwieńczenie udanego sezonu. Mieliśmy do tej pory wiele problemów w słabym wietrze, a teraz, właśnie w takich warunkach, udało nam się dobrze żeglować, osiągnąć dużą prędkość jachtu i kończyć wyścigi „w czubie” bez większych wpadek, co dało nam srebrny medal dodał załogant Wierzbicki
Kolejne ważne regaty w tej klasie mistrzostwa świata odbędą się na początku marca na Lanzarote.
Żeglujemy dalej i walczymy o kolejne medale.
Mamy świetny team, wokół nas jest trzech trenerów, mamy trzy silne załogi, które zazwyczaj pojawiają się w czołówce mistrzowskich regat. Tym razem tak nie było, ale w sierpniu w mistrzostwach świata w Hadze, gdzie wywalczyliśmy olimpijską kwalifikację dla kraju, pokazaliśmy polską siłę. Dzięki temu, że mamy z kim żeglować, że mierzymy się razem na treningach, a następnie na regatach, nasze wyniki są właśnie takie podkreślił zawodnik AZS Poznań.
W klasie 49erFX rywalizowało 55 kobiecych ekip z 26 państw, a Aleksandra Melzacka (YKP Gdynia) i Sandra Jankowiak (OŚ AZS Poznań) były piąte. To ich drugi najlepszy wynik po czwartej pozycji z mistrzostw świata w kanadyjskim Halifaksie we wrześniu ubiegłego roku.
-Emocje, taka mieszanka szczęścia i smutku, były ogromne. Jesteśmy zadowolone z rezultatu, a także z naszej pracy wykonanej podczas tych regat, bo warunki były wymagające słabowiatrowe i zmienne. Walczyłyśmy do ostatniego startu, miałyśmy szansę na medal, jednak w poniedziałek nie odbył się żaden wyścig. Piąte miejsce nie dało jednak olimpijskiej kwalifikacji dla Polski. Szkoda, ale ciśniemy dalej powiedziała Aleksandra Melzacka.
Taką okazję biało-czerwone będą miały jeszcze w kwietniu w Hyeres podczas The Last Chance Regatta. We Francji awans na igrzyska zapewnią sobie trzy najlepsze teamy.
Marcin Domański/PAP
