Czy przed Rakowem przedostatni w tym sezonie mecz w Europie? Fot. Łukasz Sobala/PressFocus


Ostatnia nadzieja

Raków w Grazu zagra o być albo nie być.


LIGA EUROPY


Zdajemy sobie sprawę z naszej sytuacji w grupie. Zrobimy wszystko, by dobrze zaprezentować się na boisku i zgarnąć trzy punkty - powiedział przed meczem Dawid Szwarga. Szkoleniowiec Rakowa wierzy w swój zespół, choć trudno znaleźć powody do zadowolenia. W końcu mistrzowie Polski są obecnie na ostatnim miejscu w grupie Ligi Europy. Porażka zakończy nadzieje częstochowian na awans do fazy pucharowej. Wówczas ostatnie spotkanie grupowe z Atalantą będzie o przysłowiową „pietruszkę”. Szkoleniowiec mistrza Polski przed meczem wskazywał na to, że jego zespół zebrał pewne doświadczenie w europejskich pucharach. Podkreślił jednak przewagę rywali także i na tej płaszczyźnie. - To dla nas 13. mecz w tej edycji europejskich pucharów. Jestem przekonany, że zebrane doświadczenie zaprocentuje nie tylko w najbliższym meczu. Sturm mógł takowe zyskiwać w poprzednich dwóch sezonach. Mógł więc zrewidować poglądy na grę w Europie i podnieść przez to skuteczność. Czeka nas pojedynek zespołów, które dobrze czują się w fazie przejściowej. Trener Rakowa robi jednak dobrą minę do złej gry. Sturm w teorii powinien więc bez większych problemów wygrać z Rakowem. Ale są pewne pozytywy przed meczem. Jest nim sytuacja kadrowa. - Wszyscy zawodnicy, którzy przylecieli do Grazu są gotowi do gry. Niektórzy są po jednej jednostce treningowej, inni po kilku wprowadzających od wyleczenia urazu. Część z nich nawet bez treningu jest gotowa pomóc zespołowi. Zdają sobie sprawę z sytuacji. Potrzebujemy każdego, gotowego choćby na kilka minut, gracza – mówi trener mistrza Polski. Nieobecni jednak są. Mowa choćby o Zoranie Arseniciu. Uznaliśmy, że nie jest jeszcze gotowy. Lepiej będzie, jeżeli zostanie w Częstochowie. Chcemy, aby popracował nad zdrowiem i w sobotę zobaczymy, jaka jest jego sytuacja zdrowotna – powiedział trener Szwarga. Ta informacja to cios dla Rakowa. Szczególnie pokazują to statystyki. Jak wyliczył Kacper Tomczyk z TVP Sport, Raków z chorwackim stoperem w składzie przegrał ledwie jedno spotkanie. Gdy nie było go na boisku, pięciokrotnie ulegał rywalom. To tylko pokazuje, jak ważnym elementem drużyny jest Arsenić. Częstochowianie stoją więc przed najważniejszym meczem obecnego sezonu w Europie bez kapitana i czołowego stopera.


GRUPA D

Czwartek, 30 listopada godz. 18.45


Sturm Graz – Raków Częstochowa

Sędzia – Filip Glova (Słowacja).


Atalanta – Sporting Lizbona (18.45)


1. Atalanta 4 10 7:3

2. Sporting 4 7 6:5

3. Sturm 4 4 4:5

4. Raków 4 1 2:6 (pt)