Jatka na Maracanie
ELIMINACJE MŚ 2026
Oniemal pół godziny opóźniło się rozpoczęcie starcia Brazylii z Argentyną w ramach eliminacji mistrzostw świata. Na trybunach Maracany rozgorzała bowiem otwarta bijatyka pomiędzy służbami porządkowymi a argentyńskimi kibicami. Interweniowali piłkarze obu reprezentacji – z kapitanami Lionelem Messim i Marquinhosem na czele – a jeden z graczy, Emiliano Martinez, włączył się nawet czynnie w przepychanki. Bramkarz, który słynie z ekscentrycznych zachowań, na widok brazylijskiego policjanta okładającego pałką jednego z argentyńskim fanów po prostu trzepnął stróża prawa w czapkę. Gdy udało się uspokoić sytuację, spotkanie się rozpoczęło. – Widzieliśmy, jak policja biła ludzi. Na trybunach były nasze rodziny. Do podobnego zdarzenia doszło podczas finału Copa Libertadores. Piłkarze bardziej martwili się tym, co dzieje się na trybunach niż kontynuacją gry. Mimo to dokończyliśmy mecz, aby uspokoić sytuację – powiedział po wszystkim Messi. Kto nie zna południowoamerykańskiego temperamentu i podejścia, ten nie mógł na mecz dwóch drużyn, w których nie brakuje wirtuozów futbolu, patrzeć. Popełniono w trakcie spotkania 42 faule, a emocje z trybun udzieliły się zawodnikom. Argentyna wygrała 1:0, a bramkę – po dośrodkowaniu z rzutu rożnego – strzelił Nicolas Otamendi. Mistrzowie świata w całym tym zgiełku lepiej się odnaleźli i mimo wszystko pokazali więcej piłkarskich atutów. Strzelili gola i obronili prowadzenie, a bezradność „Canarinhos” po stracie bramki była wręcz zatrważająca. Nieprzypadkowo Brazylia przegrała 3. mecz eliminacyjny z rzędu. Coś takiego nigdy w historii się nie wydarzyło. Ponadto piłkarze z „Kraju kawy” przegrali pierwszy w historii mecz eliminacji MŚ u siebie, a takich spotkań – licząc to z Argentyną – odbyło się 65! W tabeli południowoamerykańskiej grupy Brazylia spadła na 6. miejsce, czyli ostatnie dające bezpośredni awans. Argentyna zachowała fotel lidera, ale po meczu znad La Platy napłynęły sensacyjne wieści. Otóż bliski rezygnacji z funkcji selekcjonera mistrzów świata jest Lionel Scaloni. – Muszę mocno przemyśleć, co zrobić z moją przyszłością. Ta grupa potrzebuje cię stale. Musisz mieć maksymalny poziom energii. To nie pożegnanie, ale poprzeczka ustawiona jest bardzo wysoko. Zespół potrzebuje trenera, który ma całą możliwą energię – powiedział dość tajemniczo szkoleniowiec „Albicelestes”. Piłkarze zareagowali na takie słowa jednoznacznie. Cristian Romero, środkowy obrońca reprezentacji Argentyny, przyznał, że trener nie rozmawiał z drużyną na ten temat, ale zawodnicy zrobią wszystko, by został na stanowisku. Lepiej zorientowani w argentyńskim futbolu twierdzą, że selekcjonerowi nie jest po drodze z Claudio Tapią, czyli prezesem związku. Inni z kolei spekulują, że przyczyną możliwego rozstania może być bajeczna oferta z Arabii Saudyjskiej. Przypomnijmy, że niedawno władze tej federacji skusiły Roberto Manciniego, który zostawił reprezentację Włoch. Oczywiście nie ma szans, żeby to Scaloni zastąpił teraz Włocha, ale w Arabii Saudyjskiej prócz reprezentacji bardzo bogate są też kluby. Jakub Kubielas
Brazylia – Argentyna 0:1 (0:0)
0:1 – Otamendi (63).
BRAZYLIA: Alisson – Emerson Royal, Marquinhos (46. Nino), Gabriel (72. Joelinton), Carlos Augusto – Raphinha (72. Endrick), Andre, Rodrygo, Guimaraes (78. Douglas Luiz), Martinelli (78. Veiga) – Gabriel Jesus.
Trener Fernando DINIZ.
ARGENTYNA: Martinez – Molina, Romero, Otamendi, Acuna (66. Tagliafico) – Lo Celso (70. Gonzalez), Fernandez (70. Paredes), De Paul, Mac Allister – Messi (78. Di Maria), Alvarez (78. Martinez). Trener Lionel SCALONI.
Paragwaj – Kolumbia 0:1 (0:1) 0:1 – Borre (11).
Ekwador – Chile 1:0 (1:0) 1:0 – Mena (21).
Peru – Wenezuela 1:1 (1:0) 1:0 – Yotun (17), 1:1 – Savarino (54).
Urugwaj – Boliwia 3:0 (2:0) 1:0 – Nunez (15), 2:0 – Villamil (39. sam.), 3:0 – Nunez (71).
1. Argentyna 6 15 8:2
2. Urugwaj 6 13 13:5
3. Kolumbia 6 12 6:3
4. Wenezuela 6 9 6:3
5. Ekwador 6 8 5:3
6. Brazylia 6 7 8:7
7. Paragwaj 6 5 1:3
8. Chile 6 5 3:7
9. Boliwia 6 3 4:14
10. Peru 6 2 1:8
1-6 – awans na MŚ, 7 – baraż interkontynentalny. Ekwador rozpoczął eliminacje z 3 ujemnymi punktami.
