W OBECNOŚCI KANE’A


NHL


Patrick Kane, 35-letni wielce doświadczony napastnik, przez lata kojarzony z Chicago Blackhawks, w lutym związał się z New York Rangers. Za bardzo nie pomógł jednak nowej drużynie. Nowojorczycy przepadli w I rundzie play off, ulegając New Jersey Devils. Amerykanin w czerwcu przeszedł operację biodra i przez kilka miesięcy pozostawał bez klubu, choć kilka z nich zabiegało o niego. Miał propozycje m.in. z Toronto, Buffalo czy Florydy. Ostatecznie zdecydował się na podpisanie rocznej umowy z Detroit Red Wings o wartości 2,75 mln USD. Tak się złożyło, że „Czerwone skrzydła” pojawiły się w Madison Square Garden, by rozegrać spotkanie z NY Rangers. Kane jeszcze nie wystąpił w ekipie z Detroit, bo potrzebuje czasu, by poznać się z kolegami. Jego nowy zespół przegrał ze „Strażnikami” 2:3 (0:0, 2:1, 0:2). Po tej wygranej Rangers zostali liderami tabeli z 33 pkt, wyprzedzając Vegas (32 pkt). Gospodarze mieli sporą przewagę, oddali 41 strzałów na bramkę Villego Husso i trzy razy go pokonali. Dokonali tego Artemi Panarin (25 min), K'Andre Miller (50) oraz Jimmy Vesey (56) przy współudziale Alexisa Lafreniere’a. Mimo to Husso zebrał wiele pochlebnych recenzji, dzielne stawiając czoła napastnikom gospodarzy. Igor Szestiorkin, bramkarz gospodarzy, to solidna firma, ale tym razem puścił dwa gole w zaledwie 23 sekundy! Najpierw pokonał go Moritz Seider (29, w przewadze), zaś chwilę później Robby Fabbri (30). Pod koniec meczu goście grali w przewadze i na 10 sek. przed końcem Jacob Trouba zablokował krążek po groźnym strzale Alexa DeBrincata.


NY Rangers – Detroit 3:2,

Los Angeles – Washington 1:2,

Columbus – Montreal 2:4. (ws)