„Szerszenie” użądliły „Celtów”


W poniedziałkowy wieczór wielki mecz w Charlotte rozegrały tamtejsze „Szerszenie”, które na celownik wzięły Boston Celtics, najlepszy obecnie zespół w lidze. Spotkanie było szalenie emocjonujące, goście przegrali końcówkę regularnego czasu gry aż 0:9 i w ten sposób szło do dogrywki. W datkowym czasie lepsi byli gospodarze, wśród których brylował LaMelo Ball, który zanotował 36 punktów, 9 zbiórek i asyst. W drużynie tów” robił co mógł son Tatum (45 punktów), ale chybił kluczowy rzut osobisty na wagę remisu na 5,2 sekundy końcem dogrywki. W ten sposób Hornets przerwali serię sześciu kolejnych wygranych w wykonaniu ekipy z Bostonu.


Koszmarną serię porażek kontynuuje San Antonio Spurs. Drużyna trenera Grega Popovicia przegrała we własnej hali z Los Angeles pers (99:124) i był to dziewiąty kolejny mecz bez zwycięstwa. Jeremy Sochan zdobył 8 punktów i miał 8 zbiórek. zwycięzców Paul George zdobył 28 punktów, a James Harden dodał punktów i 10 asyst. W Antonio nie widać na zie światełka w tunelu, które dawałoby nadzieję, że w najbliższych spotkaniach fatalna seria może zostać odwrócona.


Z innych ciekawych wydarzeń, które rozegrały się w nocy z na wtorek warto odnotować znakomity występ Giannisa Antetokounmpo (42 punkty, trafione aż 20 na 23 oddane rzuty), wyrzucenie z boiska Nikoli Jokicia (zbyt ekspresyjna reakcja w kierunku sędziów) oraz przerwana seria sześciu kolejnych porażek Golden State Warriors (32 punkty i 5 trójek Stephena Curry'ego) po 5-punktowej wygranej z „Rakietami”).


Wyniki meczów poniedziałkowych:

Charlotte - Boston 121:118 (po dogr.),

Chicago - Miami 100:118,

Detroit - Denver 103:107,

Golden State Houston 121:116,

Minnesota - New York 117:100,

New Orleans - Sacramento 129:93,

San Antonio - LA Clippers 99:124,

Washington - Milwaukee 129:142


(pp)