Michael Ameyaw jest ostatnio motorem napędowym ofensywnych akcji Piasta.Fot. Michał Kość/PressFocus


Lepsza wersja siebie

Michael Ameyaw to niewątpliwe odkrycie ostatnich tygodni w Piaście. Choć wyniki gliwiczan dalekie są od ideału, to ofensywnemu pomocnikowi należą się pochwały.


Gdy latem 2021 roku Michael Ameyaw trafił na Okrzei z Widzewa Łódź, wielu rozpatrywało ten transfer w kategorii wyłącznie przepisu o młodzieżowcu. Piast nie miał takowych zbyt wielu w swojej kadrze i musiał szukać poza swoim klubem. Trener Waldemar Fornalik przeprowadził pierwsze szlify, ale to trener Aleksandar Vuković wydaje się „tworzyć” co najmniej solidnego ligowca z 23-latka. Michael Ameyaw z zawodnika nierównego i robiącego dużo szumu na boisku bez konkretów stał się jednym z groźniejszych atakujących Piasta.


Pojawiły się liczby

Ameyaw może grać na obu skrzydłach, jego atutami są dynamika i przebojowość, ale długo jego gra wzbudzała mieszane uczucia. Piłkarz, nawet gdy pojawiał się na boisku z ławki rezerwowych, wnosił dużo ożywienia i zamieszania pod polem karnym. Z indywidualnych akcji jednak niewiele wychodziło, często źle dogrywał do kolegów lub ich po prostu nie widział, a w dodatku marnował nawet najlepsze okazje. Trener Vuković był jednak cierpliwy i wolał skupić się na pracy u podstaw niż krytykować swojego młodego zawodnika. Ten ostatnio odpłaca się za zaufanie, spisuje się coraz lepiej, grając nie tylko w pomocy, ale czasem i w ataku. Ameyaw w ostatnich pięciu meczach Piasta strzelił trzy gole i zaliczył asystę. Jego trafienia przyczyniły się do remisów w meczach z Wartą Poznań i ŁKS-em. Statystyki piłkarza w tym momencie już są lepsze niż przez cały poprzedni sezon, w którym zawodnik zaliczył trzydzieści występów (licząc ligę i Puchar Polski). Ameyaw ma jeszcze szansę w grudniu poprawić swoje liczby, bo gliwiczanie zagrają trzy razy w lidze i raz w krajowym pucharze.


Vuković inni niż Fornalik

A co o swojej pozytywnej przemianie mówi sam zainteresowany? – Indywidualnie na pewno jest to niezła runda w moim wykonaniu. Gram w pierwszym składzie, liczbowo też idę do przodu. Dla skrzydłowego statystyki są istotne. Oglądałem swoje mecze nawet po kilka razy i zastanawiałem się, co mogę robić lepiej. Cieszę się, że widać tego efekty, choć na pewno nie jest to mój sufit. Zaufanie trenera mi pomaga – przyznał niedawno w rozmowie z portalem „Weszlo. com” Ameyaw. Kto wie, być może to właśnie styl pracy i bycia trenera Vukovicia pomogły zbierającemu doświadczenie piłkarzowi. Ameyaw nie ukrywa, że „Vuko” charakterologicznie jest inny niż wspomniany Waldemar Fornalik. – Lubię pożartować w szatni, a mamy tam rodzinną atmosferę i dobrze to na mnie wpływa. Trener Fornalik w większym stopniu trzyma się na dystans i ja to rozumiem. Każdy jest inny i ma własny sposób pracy – porównuje dwóch fachowców Michael Ameyaw, którego kontrakt w Piaście obowiązuje do 30 czerwca 2024 roku. Pomocnik solidnie jednak pracuje na nową umowę lub… na transfer do lepszej ligi. Przed nim z pewnością ciekawe miesiące. (KRIS)


AMEYAW W PIAŚCIE

Sezon 2023/24 – 18 meczów, 3 gole, 5 asyst

Sezon 2022/23 – 30 meczów, 3 gole, 2 asysty

Sezon 2021/22 – 21 meczów, 1 gol, 1 asysta