Kameruńczyk dał sygnał
Bohaterem poniedziałkowego wieczoru był Pascal Siakam. 29-letni skrzydłowy z Kamerunu zdobył 39 pkt, miał 11 zbiorek, 7 asyst, 3 przechwyty, a jego Toronto Raptors pokonały Washington Wizards 111:107. Zespół z Kanady przegrywał już 23 punktami (48:71 w 3. kwarcie), a sygnał do odrabiania strat dał właśnie Siakam, który w tej kwarcie zdobył 22 pkt! Jeszcze niespełna 6 minut przed końcem goście prowadzili 12 punktami (107:95), ale niesamowita pogoń miejscowych zakończyła się dla nich happy endem. Za każdym razem, gdy wracasz ze straty w okolicach 20 punktów, to jest zadzwiające wydarzenie mówił po spotkaniu Chris Boucher, skrzydłowy Raptors. Bardzo cieszy ta wygrana, ale nie chcemy wiecej grać takich spotkań dodawał.
W TD Garden w Bostonie miejscowi Celtics pokonali New York Knicks. Najlepszy na boisku był lider gospodarzy Jayson Tatum, który zdobył 35 pkt, w tym aż 17 w ostatniej części. Co ciekawe Tatum spudłował wszystkie siedem pierwszych rzutów za trzy punkty, a potem trafił cztery razy z rzędu. Miał w tym meczu także 6 zbiórek i 7 asyst. Boston New York 114:98, Milwaukee Chicago 118:109, Sacramento Cleveland 132:120, Toronto Washington 111:107
(pp)
