STRACONE SZANSE CZĘSTOCHOWIANEK
W listopadzie wicemistrzynie Polski, Bebetto AZS UJD Częstochowa, przegrały wszystkie 4 mecze w ekstraklasie i Pucharze Europy.
- Myśląc o zwycięstwach, nasze występy muszą opierać się na dwóch Ukrainkach, Tetianie Bilenko i Anastazji Dymytrenko. Ale na razie sprawdza się tylko pierwsza z wymienionych. Druga zawodzi, gra nerwowo i chaotycznie - oceniła trenerka Paulina Narkiewicz.
Po przebrnięciu 1 i 2 rundy Pucharu Europy, w dwumeczu o ćwierćfinał częstochowska drużyna nieznacznie uległa hiszpańskiej Museo De La Almendra Francisco Morales 2:3 i 2:3. - Na wyjeździe zmieniłyśmy ustawienie. Dymytrenko zagrała na trójce i do tego momentu wszystko szło zgodnie z planem. W czwartym singlu Bilenko spotkała się z Jiaqi Meng, która w pojedynku w naszej hali nazbierała 10 punktów w trzech setach. W Hiszpanii Chinka zagrała życiowy mecz, Bilenko również wzniosła się na wyżyny swoich umiejętności, ale w ostatnim secie przegrała 4:6 - powiedziała Narkiewicz. Co ciekawe, Jiaqi Meng występuje na co dzień w... polskiej ekstraklasie, w Starcie Nadarzyn.
Po powrocie do Polski częstochowianki mimo ambitnej postawy uległy u siebie SKTS Sochaczew 1:3 i na wyjeździe KU AZS UE Wrocław 2:3. Po tych meczach Bebetto AZS UJD ma 6 punktów i zajmuje 5. miejsce. Prowadzą Sochaczew i Wrocław, po 12 pkt w 5 spotkaniach, a oraz broniący tytułu KTS Enea Siarkopol Tarnobrzeg ma 11 „oczek” po 4 meczach.
