Trudne zadanie Kinga
Dwa mecze kobiecej Euroligi, wizyta szczecinian w Atenach, kolejne podejście Śląska. Pucharowa środa i czwartek zapowiadają się bardzo ciekawie...
EUROPEJSKIE PUCHARY
Po trzytygodniowej przerwie, w trakcie której odbywały się mecze eliminacyjne do Eurobasketu 2025, kobiece zespoły wracają do rozgrywek Euroligi.
Obie nasze drużyny tym razem grają na wyjazdach. Polkowice, które są jedynym zespołem bez porażki w polskiej ekstraklasie, wyjechały do Kastylii i w Salamance podejmowane będą przez Perfumerias Avenida. Nasz zespół jest czwarty w tabeli Euroligi (bilans 3:2), rywalki zajmują pozycję niżej (bilans 2:3). Avenida to lider hiszpańskiej ekstraklasy, prowadzi w tabeli z bilansem 8:0. W ostatniej kolejce rozbiła na wyjeździe Baxi Ferrol (64:39). Pod tablicami rządziły Hiszpanka Laura Gil (8 punktów i 13 zbiórek) oraz Amerykanka Alexis Prince (12 punktów i 9 zbiórek). Liderką Avenidy jest grecka środkowa Marielle Fasoula, która notuje średnio 13,7 punktów i 5 zbiórek. W zespole trenera Pepe Vasqueza warto też zwrócić uwagę na reprezentantkę Mali Sikę Kone (21 lat, 190 centymetrów, wybrana przed rokiem w drafcie przez New York Liberty) oraz doświadczoną rozgrywającą Brię Hartley (31 lat, 173 centymetry).
AZS UMCS Lublin, mistrzynie Polski, zagrają w Lyonie z LDLC Asvel Feminin. Rywalki są na pewno do pokonania, obecnie zajmują ostatnie miejsce w tabeli grupy A z bilansem 0:5. Lublinianki mają jedną wygraną, ale powód do niepokoju pokazał niedzielny ligowy mecz w Gdyni, gdzie AZS przegrał różnicą aż 21 punktów. Zapadła decyzja o tym, że koszykarki z blina wszystkie pozostałe mecze Euroligi rozegrają w hali MOSiR-u przy jach Zygmuntowskich.
Pierwotnie jedynie trzy spotkania miały się odbyć w tym obiekcie, a pozostałe cztery w hali Globus. Ostatecznie udało się spełnić wymagania postawione przez FIBA i kolejne mecze w europejskich pucharach będą odbywały się w hali przy Alejach Zygmuntowskich.
W męskiej Lidze Mistrzów King Szczecin zaczyna rundę rewanżową. Po pierwszej części rozgrywek mistrzowie Polski mają jedną wygraną oraz dwie porażki i zajmują drugie miejsce w grupie D. Liderem jest niepokonany AEK Ateny i właśnie w stolicy Grecji zagrają dziś szczecinianie. Grecki zespół będzie zdecydowanym faworytem. W ostatniej kolejce ligi greckiej po zaciętym boju uległ na wyjeździe liderowi Panathinaikosowi Ateny jednym punktem (85:86). W tabeli zajmuje siódme miejsce (bilans 3:4). W Szczecinie AEK wygrał dziewięcioma punktami (86:77), a najlepszymi zawodnikami byli Amerykanie Chasson Randle (18 punktów) oraz Justin Tillman (17 punktów, 8 zbiórek).
W Pucharze Europy we własnej hali gra w środę wrocławski Śląsk. Rywalem drużyny trenera Jacka Winnickiego jest 7bet-Lietkabelis Poniewież. Wrocławianie nie wygrali jeszcze meczu i zajmują ostatnie miejsce w tabeli grupy B, a rywal z Litwy ma trzy zwycięstwa w siedmiu spotkaniach i jest obecnie na szóstej pozycji w tabeli. Lietkabelis zajmuje obecnie czwarte miejsce w lidze litewskiej (bilans 7:3), w ostatniej kolejce łatwo wywieźli punkty z Mazeikiai (82:64). Trzon zespołu stanowią Litwini oraz Bośniak Nikola Popović. Śląsk przechodzi w tym sezonie potężny kryzys, w ostatniej ligowej kolejce został zdeklasowany przez ostatnich w tabeli czarnych Słupsk (ledwie 13 punktów w pierwszej połowie to koszmarny rekord wrocławian).
(pp)
MECZE POLSKICH DRUŻYN
Środa, 22 listopada
Liga Mistrzów FIBA
ATENY, 18.30.: AEK Betsson BC - King Szczecin
Euroliga kobiet
SALAMANKA, 20.30.: Perfumerias Avenida - KGHM BC Polkowice
LYON, 20.00.: LDLC Asvel Feminin - Polski Cukier AZS UMCS Lublin
Puchar Europy mężczyzn
WROCŁAW, 18.00.: Śląsk 7bet-Lietkabelis Poniewież
Puchar Europy FIBA mężczyzn
ORADEA, 18.00.: CSM CSU - Legia Warszawa
PEJE, 19.00.: KB Peje - PGE Spójnia Stargard
WŁOCŁAWEK, 19.00.: Anwil - BC CSU Sibiu
Puchar Europy kobiet
GIRONA, 20.45.: SPAR - InvestInTheWest Enea Gorzów Wlkp.
Czwartek, 23 listopada
Puchar Europy kobiet
FRYBURG, 19.30.: BCF Elfic - VBW Arka Gdynia
