Adrian Meronk Fot. Klaudiusz Sevkovic


Historyczny wynik Polaka

Adrian Meronk przechodzi do historii polskiego golfa.


W niedzielę 30-latek zakończył sezon DP World Tour Championship na 4. miejscu i tym samym zapewnił sobie udział w przyszłorocznej edycji amerykańskiego cyklu PGA Tour. Finałowa rozgrywka odbyła się na polu Jumeirah Golf Estates niedaleko Dubaju. Po zaciętej walce triumfował młody Duńczyk Nicolai Hojgaard. To zwycięstwo dużo dla mnie znaczy, jest najsłodsze. Przez ostatnie kilka lat włożyłem w to dużo pracy i ten rok był naprawdę udany i czułem, że jedyne, czego mi brakuje w tym sezonie to zwycięstwo. Wygrana w tym tygodniu i w takiej obsadzie turnieju jest niesamowita. Nie mogę uwierzyć, że to się właśnie stało – mówił Hojgaard w krótkim wywiadzie dla DP World Tour (za stroną Polskiego Związku Golfa).

Adrian Meronk finiszował na 32. miejscu, jednak w klasyfikacji zawodników bez prawa do gry w USA utrzymał się na prowadzeniu. W rankingu Race to Dubai triumfował Rory McIlroy z Północnej Irlandii. Wygrana nie była niespodzianką, bo już przed rozpoczęciem turnieju McIlroy miał przewagę tak dużą, że nikt nie był w stanie go wyprzedzić. To piąte takie trofeum dla Irlandczyka. Zwycięstwo Hojgaarda zaowocowało jego awansem na drugą pozycję w rankingu, na trzecim miejscu uplasował się Hiszpan Jon Rahm. Adrian Meronk zakończył sezon na czwartej pozycji. Polak pomimo nie najlepszego startu utrzymał jednak prowadzenie w innej ważnej klasyfikacji. Uplasował się najwyżej wśród zawodników bez prawa do gry w PGA Tour. Dziesięciu najwyżej sklasyfikowanych golfistów bez karty w USA otrzyma podwójne członkostwo na sezon 2024. Jednak tylko pierwszy dostanie kategorię uprawniającą do udziału we wszystkich turniejach w tym najważniejszych w sezonie “signature events”, ale także pewne zaproszenie na The Players Championship i the Charles Schwab Challenge. (pp)