Lukas Podolski powinien już zagrać... Fot.Bartłomiej Perek/gornikzabrze.pl


Z Podolskim na Pogoń

Przed „górnikami” dwa z rzędu spotkania z „portowcami” - najpierw w lidze, a we wtorek w Pucharze Polski.


W poprzednim sezonie Górnik oba mecze z czołowym zespołem ekstraklasy rozstrzygnął na swoją korzyść. W listopadzie 2022 w Szczecinie aż 4:1 dzięki m.in. niesamowitemu trafieniu z 60 metrów Lukasa Podolskiego, a wiosną w Zabrzu 2:1. To kosztowało szczecinian miejsce na podium i stratę wielu milionów złotych za 4., a nie 3. miejsce. Jak będzie teraz? - To drużyna, która prezentuje podobny styl co my, czyli stara się grać ofensywnie, kombinacyjnie, kreatywnie. Wszystko to sprawia, że zanosi się na atrakcyjne widowisko. U rywali jest dużo jakości, nie przez przypadek od kilku lat są w ścisłej czołówce. W tym sezonie też zamierzają grać o jak najwyższe cele - mówił podczas czwartkowej konferencji prasowej trener Jan Urban.

Po ostatnich porażkach zabrzan ze Stalą i Puszczą po 1:2, a także po przegranej drużyny z Pomorza Zachodniego 2:3 z mielczanami, oba zespoły mają coś do udowodnienia. - Po ostatnich przegranych byliśmy - powiem to poza mikrofonem - wkur... Oba spotkania przegraliśmy bowiem we frajerski sposób. Zawodnicy zdają sobie sprawę, że zasłużyli w nich na coś więcej, szczególnie w konfrontacji z Puszczą - zaznacza szkoleniowiec zabrzan.

Teraz trener Urban koncentruje się już tylko na starciu z Pogonią. Do dyspozycji ma m.in. Lukasa Podolskiego, który przez kilka tygodni nie grał z powodu urazu. Skład jest jednak małą niewiadomą. Po meczu z niepołomiczanami na urazy narzekali bowiem pomocnicy Szymon Czyż i Damian Rasak, a w drużynie są też przeziębienia. Przetasowania są więc możliwe, tym bardziej że już we wtorek w Szczecinie oba zespoły zmierzą się w 1/8 finału Pucharu Polski. (zich)