Koniec serii Suns
NBA
Wnocy ze środy na czwartek byliśmy świadkami dwóch niespodzianek. W Toronto zakończyła się seria siedmiu wygranych Phoenix Suns. Kevin Durant pauzował z powodu urazu stopy dwa mecze, pojawił się na spotkaniu w Kanadzie, zdobył 30 punktów, miał 4 zbiórki i 6 asyst, ale to nie pomogło. Bohaterami wieczoru byli Scottie Barnes, który 12 z 23 pkt zdobył w czwartej kwarcie, oraz Pascal Siakam (22 pkt, 9 zbiórek, 3 asysty). Raptors zajmują 10. miejsce na Wschodzie, a Suns są na 5. pozycji na Zachodzie.
Druga niespodzianka to porażka wyżej klasyfikowanych Philadelphia 76ers w Nowym Orleanie. „Pelikany” rozegrały bardzo dobre spotkanie, korzystając przede wszystkim z braku w szeregach gości Joela Embiida. Kameruńczyk został wykluczony z powodu choroby tuż przed pierwszym gwizdkiem. Pod koszami rządził więc lider gospodarzy Zion Williamson - 33 pkt, 8 zbiórek, 6 asyst, 3 przechwyty.
Pierwsze domowe zwycięstwo odnieśli Grizzlies Memphis; wcześniej „Niedźwiedzie” zaliczyły u siebie 8 porażek z rzędu. Do środowego sukcesu nad Utah przyczynili się przede wszystkim Jaren Jackson (20 pkt, 6 zbiórek, 6 bloków), David Roddy (19 punktów, 6 zbiórek) oraz Desmod Bane (17 punktów, 9 asyst, 7 zbiórek). W tabeli Zachodu Memphis są na przedostatnim miejscu, a gorszy bilans ma tylko San Antonio Spurs.
Denver - Houston 134:124, Detroit - LA Lakers 107:133, Memphis - Utah 105:91, New Orleans - Philadelphia 124:114, Orlando - Washington 139:120, Sacramento - LA Clippers 117:131, Toronto - Phoenix 112:105. (pp)
