Wywalczył awans i... zrezygnował
Czesi zgodnie z planem rozbili Mołdawię i pewnie awansowali na Euro.
Michał Zichlarz z Ołomuńca
Po meczu z Polską w piątek wokół czeskiej reprezentacji działo się tyle, że nie wiadomo od czego zacząć. Może więc chronologicznie…
Zabalowali w lokalu „Belmondo”
Czeskie lwy z Warszawy przeniosły się na Morawy do Ołomuńca, gdzie szykowały się do poniedziałkowego spotkania. Nie wszyscy myśleli jednak tylko o boisku. Trójka podstawowych zawodników Vladimir Coufal, Jakub Brabec i Jan Kuchta postanowiła zabalować. Udali się do nocnego klubu „Belmondo” w Ołomuńcu… Pobawili się, popijali alkohol, a wszystko zostało „uwiecznione” na fotkach, które już w niedzielę opublikował czeski „Sport”. Reakcja selekcjonera Jaroslava Szilhavego była natychmiastowa, cała trójka przed meczem roku - jak w Czechach pisano przed spotkaniem z Mołdawią – została, mimo przeprosin i pokajania się przez trio podstawowych zawodników, usunięta z kadry. – Takie zachowanie to olbrzymie rozczarowanie i komplikacja – mówił trener Szilhavy. „D-Day z posmakiem skandalu” – pisał na pierwszej stronie poniedziałkowy czeski „Sport”.
W miejsce Coufala, Brabca i Kuchty trener Szilhavy desygnował Tomasa Chorego, Martina Vitika oraz Lukasa Masopusta. Sztab szkoleniowy trafił idealnie, bo przykładowo grający w Viktorii Pilzno Chory należał do najlepszych na boisku. Zanotował piękną asystę przy trafieniu Davida Doudery na 1:0, potem pokonał bramkarza rywala, a jeszcze po faulu na nim w 55 minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył środkowy obrońca Mołdawian Vladislav Baboglo.
Prawdziwy kapitan
Czesi na kameralnym stadionie w Ołomuńcu szybko zdobyli gola i kontrolowali to co działo się na boisku, a czerwona kartka dla Baboglo praktycznie rozstrzygnęła o losach rywalizacji i awansie. Grająca w osłabieniu Mołdawia nie miała argumentów, a jeszcze na dodatek mało widoczny z przodu był Ion Nicolaescu, który tak nam dał się we znaki w eliminacjach, strzelając biało-czerwonym w dwumeczu aż trzy gole. W Ołomuńcu po niewiele ponad godzinie gry został zmieniony. U Czechów w samej końcówce spotkania kropkę nad „i” postawił nie kto inny, jak kapitan zespołu i prawdziwy lider Tomasz Souczek, który ładnym trafieniem z kilkunastu metrów zaskoczył bezradnego Doriana Raileana.
Rezygnacja Szilhavego
Po meczu na oryginalnym obiekcie „Andruv stadion” emocji też nie zabrakło. Dostarczył ich nie kto inny, jak selekcjoner czeskiej reprezentacji Jaroslav Szilhavy. Prezesowi Czesko-Morawskiemu Związku Piłkarskiemu Petrowi Fouskowi, a także zawodnikom w szatni zakomunikował, że… odchodzi ze stanowiska! – Zachowanie trójki naszych graczy było dla mnie dużym rozczarowaniem i porażką. Nie było jednak głównym czynnikiem, który sprawił, że podjąłem taką, a nie inną decyzję. Ta została podjęta już wcześniej – tłumaczył tuż przed północą Szilhavy, bo na konferencję po wygranym meczu z Mołdawią przyszedł o 23.40.
Doświadczony szkoleniowiec, który czeską reprezentację prowadził w aż 56 meczach - w historii czeskiego narodowego zespołu lepszy wynik ma tylko legendarny i pochodzący zresztą z Ołomuńca Karel Bruckner (77 spotkań) - już w październiku był na cenzurowanym po porażce 0:3 w Tiranie. Ostatecznie dostał szansę na dwa listopadowe mecze z Polską i Mołdawią, które dobrze wykorzystał, ale – ku osłupieniu piłkarzy i dziennikarzy– odchodzi. – To była sytuacja, która eskalowała. Złość, agresja… W naszej republice każdy ma swoje zdanie. To ciśnienie, to napięcie stawało się nie do zniesienia. Takie jest nasze życie trenerów, przychodzimy i odchodzimy. Zawodnicy ze wszystkim sobie poradzą, są do tego przyzwyczajeni. Ja teraz potrzebuję solidnego odpoczynku – mówił na konferencji trener Szilhavy, który na odchodnym zebrał od dziennikarzy oklaski.
Już ruszyła giełda z nazwiskami jego następcy. Do Euro zostało przecież niewiele ponad pół roku. Wymienia się obecnego szkoleniowca 1.FC Slovacko Martina Svedika czy prawie 75-letniego Jaroslava Hrebika.
GRUPA E
Czechy – Mołdawia 3:0 (1:0) 1:0 – Doudera, 14 min, 2:0 – Chory, 72 min (głową), 3:0 – Souczek, 90 min CZECHY: Stanek – Vitik, Zima, Holesz – Masopust, Souczek, M. Sadilek (58. Kral), Provod (77. Lingr), Doudera – Chory (86. Chytil), Hlożek (58. Kusej). Trener Jaroslav SZILHAVY.
MOŁDAWIA: Railean – Revenco (46. Cojocaru), Craciun, Baboglo, Posmac, Reabciuk – Postolachi, Rata (78. Stina), Caimacov (59. Platica), Motpan (46. Damascan) – Nicolaescu (65. Cojocaru). Trener Sergiej KLESZCZENKO.
Sędziował Sandro Scharer (Szwajcaria). Widzów 11653. Żółte kartki: Revenco, Caimacov, Posmac, Baboglo, Stina. Czerwona kartka Baboglo (55. druga żółta).
Albania – Wyspy Owcze 0:0
1. Albania 8 15 12:4
2. Czechy 8 15 12:6
3. Polska 8 11 10:10
4. Mołdawia 8 10 7:10
5. Wyspy Owcze 8 2 2:13
Czechy – Polska 3:1, Mołdawia – Wyspy Owcze 1:1. Mołdawia – Czechy 0:0, Polska – Albania 1:0. Albania – Mołdawia 2:0, Wyspy Owcze – Czechy 0:3. Mołdawia – Polska 3:2, Wyspy Owcze – Albania 1:3. Czechy – Albania 1:1, Polska – Wyspy Owcze 2:0. Wyspy Owcze – Mołdawia 0:1, Albania – Polska 2:0. Albania – Czechy 3:0, Wyspy Owcze – Polska 0:2. Czechy – Wyspy Owcze 1:0, Polska – Mołdawia 1:1. Polska – Czechy 1:1, Mołdawia – Albania 1:1. Albania – Wyspy Owcze 0:0, Czechy – Mołdawia 3:0.
