Grabara na zero
GRUPA A
Czyste konto w starciu z Bayernem Monachium na Allianz Arenie zachował Kamil Grabara. Zespół z Bawarii, który wygrał 4 wcześniejsze spotkania i zapewnił sobie awans do 1/8 finału z pierwszego miejsca, stracił pierwsze punkty w tym sezonie LM, a nie bez znaczenia dla takiego przebiegu wydarzeń była postawa polskiego golkipera. W I połowie bramkarz „Lwów” we wspaniałym stylu obronił główkę Thomasa Muellera. Po przerwie Polaka próbował zaskoczyć strzałem z dystansu Harry Kane, ale Grabara był na posterunku. W samej końcówce do drużyny ze stolicy Danii uśmiechnęło się szczęście, a precyzyjniej rzecz ujmując – VAR. Początkowo bowiem Stephanie Frappart wskazała na 11 metr po zagraniu ręką, ale po analizie zmieniła swoją decyzję i sensacja stała się faktem. Kopenhaga przerwała niesamowitą serię 18 kolejnych zwycięstw Bayernu w fazie grupowej LM. Dla duńskiego zespołu najważniejsze było to, że punkt pozwala mu zachować całkiem realną szansę na awans do 1/8 finału. Jeżeli zespół Grabary pokona w ostatniej kolejce Galatasaray, to promocję uzyska na pewno. A jeżeli zremisuje 0:0 lub 1:1 wówczas będzie potrzebował pomocy Bayernu, który nie będzie mógł przegrać z Manchesterem United. Zespół z Anglii totalnie pokpił sprawę w Turcji. Prowadził z „Galatą” 2:0 i 3:1, ale nie dowiózł tego do końca. (JK)
